Lutowanie (przynajmniej w elektronice, na płytkach drukowanych) jest wykonywane za pomocą cyny lutowniczej, a więc będą to te wszystkie srebrzyste punkty. Złe lutowanie (potoczna nazwa "zimne") z wyglądu prawie niczym się nie rożni od poprawnego. Mogą być jedynie widoczne pod lupą małe pęknięcia.
Złe lutowanie powoduje grzanie się połaczenia wprzypadku nieco większego prądu, i wtedy mogą być widoczne podbarwienia/przypalenia płytki montażowej, lub nadtopienia samego lutowia.
Najlepszym rozwiązaniem gdy już wymontowane urządzenie (w tym przypadku licznik) poprostu polutować/poprawić wszystkie możliwe i dostępne punkty lutownicze, bo tak naprawdę nigdy nie wiadomo który może być wadliwy.
Na fotkach słabo widać, ale chyba jest przegrzana i spalona ścieżka na plytce, a takie "coś" może być jedynie w przypadku jakiegoś uszkodzenia, albo przypadkowego zwarcia.
Ta przypalona ścieżka prawdopodobnie już w kilku miejscach "wyparowała". Jeżeli przyczyną było jakieś zwarcie na zewnątrz, można ją zastąpić cienkim drucikiem i popróbować uruchomić. Jeżeli uszkodzenie jest wewnątrz licznika, najwyżej znowu spali się ten drucik, a jeżeli zwarcie (chwilowe) powstało na zewnątrz, możliwe, że wszystko zadziała. Możliwe, że uszkodzeniu uległ stabilizator 5V. Na forum jest opis jego wymiany, nie wiem tylko w tej chwili gdzie.
Najważniejsze że działa prędkościomierz, można jechać, nic nie powinno się więcej zdarzyć. Będzie oczywiście nie wygodnie, bo temperatura i paliwo też są ważne, chociaż na krotką metę można bez tych wskazań poradzić sobie.
nie wiem dokładnie jaką konstrukcję ma Twój licznik, ale w O2 licznik to dwie płytki, gdzie IMMO siedzi akurat w płytce drugiej, nie związanej z płytą wskaźników.
Pozdrawiam, Robreg.
----
furmanka.blogspot.com fan ;-)
Jak nic wyjarana ścieżka.
Sprawdź, czy wogóle istnieje.
Oskrob czyms ostrym maskę na jednym i drugim końcu tej ścieżki.
Przyłóż miernik (rezystancja/pikanie) i zobacz czy jest przejście - czy istnieje jeszcze miedź.
Była Octa 90 w dizlu teraz jest Rapid w benzynie KONICHIWA... !!!
Komentarz